Efektywność zespołu e-learningowego w kontekście samoorganizacji

Efektywność zespołu e-learningowego. Misja zespołu. Pożądany efekt edukujący. "W e-learningu wszystko się zmieści". "Bardzo bym chciał, by każdy projektujący szkolenie pamiętał, że po drugiej stronie ekranu jest osoba, która inwestuje swój czas..."

e-learning Opublikowano: 9 marca 2018, NR 8/2018

Practical Events: Jesteś Koordynatorem Merytorycznym 3 edycji wydarzenia E-learning i Zarządzanie Wiedzą, właściwie nie miałam okazji jeszcze Cię zapytać, dlaczego zdecydowałeś się zaangażować i poprowadzić cały projekt?

Szczepan Urlik: Wyszło dość naturalnie. Uczestniczyłem w pierwszych dwóch edycjach E-learning i Zarządzanie Wiedzą jako słuchacz i za każdym razem wracałem do Wrocławia jeszcze bardziej zainspirowany możliwościami jakie niesie e-learning. Po kilku latach pracy ze zdalnymi szkoleniami stwierdziłem, że nadszedł dobry czas, by dzielić się wiedzą z kolegami po fachu z innych organizacji. Dla mnie jest to duże wyzwanie i możliwość postawienia siebie w nowej perspektywie zawodowej. Na tym wydarzeniu panuje super atmosfera, więc nie ma się nad czym zastanawiać.

 

PE: Co Twoim zdaniem czyni e-learning wyjątkowym?

Szczepan Urlik: E-learning to zbiór narzędzi, technologii, metod nauczania oraz interakcji z użytkownikiem, którego celem jest przekazanie wiedzy w zindywidualizowany sposób. Prosto stwierdzić, że jest to nieskończona ilość konfiguracji wspomnianych czynników. To sprawia, że projektując proces szkoleniowy, nie masz poczucia, robienia w kółko tego samego. Możliwość odkrywania nowych technologii w zakresie nauczania, nowości w trendach sprawia, że, jako specjaliści od e-learningu, możemy uczyć się tworzyć coraz to lepsze rozwiązania edukacyjne. W ten sposób zmieniamy oblicze, jak mogłoby się wydawać, nudnego e-learningu, z jakim każdy z nas pewnie się zetknął. To taki mały kroczek w uczynieniu świata lepszym :).

 

PE: Na wydarzeniu opowiesz o efektywności zespołu e-learningowego w kontekście samoorganizacji. Jak ten model organizacji przekłada się na efektywność procesów learningowych?

Szczepan Urlik: To jest doskonałe pytanie. Myślę, że samoorganizacja, na której będę się koncentrować podczas swojego wystąpienia, upraszcza wiele procesów, w tym tych dotyczących learningu. W samoorganizacji działania podejmowane są szybciej, bez konieczności przechodzenia kolejnych szczebli decyzyjnych. Samoorganizacja to też większa elastyczność działań.

Systemy zarządzania, jakie możemy obserwować w dużych firmach, powstawały w połowie XX wieku. A od tamtego czasu świat się niesamowicie zmienił lub dosadniej mówiąc – przyspieszył. Ten fakt wymusza zmianę w podejściu do zespołów, które niejednokrotnie są odpowiedzialne za kreowanie i udostępnianie wiedzy w organizacjach.

 

PE: Jaką radę mógłbyś przekazać kolegom, którzy dopiero tworzą wewnętrzne zespoły e-learningowe?

Szczepan Urlik: Może to wydać się komuś dziwne, ale niezależnie od tego, czy tworzymy zespoły hierarchiczne czy o strukturze płaskiej, najważniejsze jest, by współpracować z ludźmi mądrzejszymi, posiadającymi jeszcze większą wiedzę od siebie. Stawiajmy na takich członków zespołu, którzy posiadają niebagatelne pomysły, możliwe do zrealizowania przez nich samych. Oddanie odpowiedzialności za podejmowane decyzje powoduje, że zauważalny jest wzrost zaangażowania zespołu w wykonywaną pracę. Członkowie zespołu nie postrzegają się tylko jako odtwórcy powierzonych im zadań. Czują, że od ich działań zależy jeszcze więcej niż mogli na samym początku się spodziewać. Tworząc zespół warto dobrze obserwować, kto w jakim obszarze się specjalizuje. To bardzo procentuje podczas realizacji szkoleń.
Jeżeli zespół wie, jaka jest jego misja, dlaczego przygotowuje szkolenia e-learningowe w organizacji, wie jak dowieźć efektywne szkolenie, wtedy sukces jest murowany 🙂

 

PE: Czy w Polsce mamy więcej zespołów wewnętrznych czy panuje trend zlecenia szkoleń na zewnątrz?

Szczepan Urlik: Myślę, że wciąż jest za mało zespołów wewnętrznych produkujących samodzielnie szkolenia, choć na przestrzeni lat ta sytuacja bardzo się zmieniła. Nie można, też stwierdzić jednoznacznie jaki typ zespołu jest lepszy. Jest to w dużej mierze zależne od potrzeb biznesu. Jeżeli pracujemy w organizacji, gdzie potrzeby w zakresie e-learningu mogą być zaspokojone za pomocą szkoleń gotowych lub kilku kursów szytych na miarę potrzeb firmy, wtedy nie ma konieczności utrzymywania zespołu, który będzie takie szkolenia opracowywać. Ale w sytuacji, kiedy wiesz, że szkolenia gotowe nie sprawdzą się w Twojej organizacji, a liczba np. aktualizacji jest bardzo wysoka, wtedy naturalnym podejściem jest stworzenie zespołu samodzielnie produkującego e-learning. Mogę natomiast jednoznacznie stwierdzić, że znaczny odsetek ludzi zajmujących się e-learningiem zaczynało swoja karierę w firmach, które specjalizowały się w dostarczaniu szkoleń, a po pewnym czasie kontynuowaly swoja karierę już w zespołach wewnętrznych firm o bardzo ciekawych profilach.

 

PE: Co jest Twoim marzeniem w zakresie e-learningu:

Szczepan Urlik: Bardzo bym chciał, by każdy projektujący szkolenie pamiętał, że po drugiej stronie ekranu jest osoba, która inwestuje swój czas w zdobycie nowej wiedzy. Dlatego projektując szkolenia, korzystajmy z prostych w odbiorze metod i narzędzi . E-learning przyniesie pożądany efekt edukacyjny, jeżeli wartość merytoryczna szkolenia będzie się przekładać się na realną korzyść dla osoby uczącej się i wartość dla organizacji. Idąc dalej, produkując wartościowe szkolenia, zacieramy granicę pomiędzy szkoleniami stacjonarnymi (odbywającymi się w sali) a tymi elektronicznymi – co kończy dyskusję, który rodzaj szkoleń jest lepszy.

 

PE: Ostatnie pytanie to nawiązanie do Twojego ulubionego stwierdzenia „w e-learningu wszystko się zmieści”. Czy w ten sposób chciałbyś podkreślić elastyczność i innowacyjność tej metody?

Szczepan Urlik: To trochę tendencyjna odpowiedź 🙂 Uważam, że świat elearningu bardzo dojrzewa w ostatnim czasie. Pojawia się coraz więcej prostych narzędzi pozwalających wykreować rozwiązania edukacyjne z efektem wow. Dlatego też ciężko jest mi sobie wyobrazić, jakich treści szkoleniowych nie mógłbym efektywnie przedstawić za pomocą e-learningu. Dzisiejszy learning to nie ekrany edukacyjne. To nie tylko platforma LMS monitorująca postęp nauczania. To cały ekosystem interakcji edukacyjnych mających na celu wykształcić nową postawę. Z technicznego punktu widzenia każde szkolenie można zaprojektować tak, by niosło ze sobą ładunek edukacyjny, marketingowy, sprzedażowy i z dużą swobodą mogło być obsługiwane za pomocą smartfonu, smart TV czy gogli VR, o komputerach PC nie wspominając.

 

PE: Dziękuję za rozmowę – do zobaczenia na spotkaniu.

Rozmowę przeprowadziła Anna Gierko
Conference & Learning Designer w Practical Events

Szczepan Urlik

Od prawie dekady jestem związany z kształceniem zdalnym. Śmieję się, że opatentuję stwierdzenie: “W e-learningu wszystko się zmieści”. Z entuzjazmem podchodzę do wszelkich nowych trendów w e-learningu i, jeżeli jest to możliwe, wdrażam je w swojej pracy. Nie przywiązuję się do już odkrytych rozwiązań edukacyjnych, bardziej cieszy mnie zdobywanie nowych i uczynienie ich prostszymi i bardziej intuicyjnymi.

Nowe szkolenie

close-link

Newsletter

Zapisz się do newslettera

- otrzymuj informacje o aktualnych

wydarzeniach i promocjach!

Dziękujemy, że jesteś z nami!
Wkrótce się skontaktujemy.

close-link