O pracy w e-learningu.

Projektowanie szkoleń e-learningowych.

e-learning Opublikowano: 10 lutego 2017,

Practical Events: Od naszego ostatniego spotkania minął prawie rok. Czy zauważyłeś jakieś istotne zmiany w podejściu do projektowania szkoleń e-learning?

Paweł Nogal: Kierunki rozwoju nauczania elektronicznego zostały już jakiś czas temu wyznaczone. Niektóre dość dawno, jak na przykład wykorzystanie video, a niektóre stosunkowo niedawno np. szkolenia responsywne. Można jednak przyjąć, że ich cechą wspólną jest tworzenie materiałów szkoleniowych, które odpowiadają na konkretne potrzeby, w konkretnym czasie i pozwalają korzystać z zasobów szkoleniowych w sposób zindywidualizowany. Wiedza, podobnie jak reklamowane środki przeciwbólowe, jest coraz częściej dostarczana dokładnie w „bolące” miejsce. Tutaj przykładem są krótkie formy skupione na jednym problemie. Dodatkowo coraz szersze wykorzystanie big data pozwoli jeszcze celniej dopasować ilość niezbędnej wiedzy i czas jej dostarczenia do odbiorców. Jedynie odbiorca końcowy będzie musiał się nauczyć poruszać w świecie miliona elementów rozwojowych tak, aby celnie wybrać wartościową treść.

 

PE: Czy jest ktoś lub coś, co się Cię inspiruje?

P.N.: Nieustannym źródłem inspiracji są nieograniczone zasoby Internetu… a właściwie to ludzie, którzy zasilają go swoimi pomysłami. Serwisy takie jak Pinterest, gdzie możemy poszukać weny do stworzenia nowego interfejsu graficznego czy fora i grupy dyskusyjne, gdzie poprzez rozmowę z ludźmi z branży można doszlifować swój pomysł.

 

PE: Jesteś socjologiem z wykształcenia. Czy to doświadczenie jest pomocne w obszarze szkoleń?

P.N.: Tak, wykształcenie socjologiczne jest dobrym startem do pracy w obszarze szkoleń. Dzięki niemu poznajesz podstawowe mechanizmy funkcjonowania społeczeństwa. Ale faktem jest także to, że nie wolno na tym poprzestać. Chcąc skupić się na wybranej dziedzinie szeroko definiowanego obszaru szkoleń należy się dokształcać. I nie ma jednego najlepszego kierunku. Inne umiejętności są wymagane na stanowisku trenera, inne na stanowisku developera szkoleń e-learning a jeszcze inne w przypadku prowadzenia dużych projektów szkoleniowych czy raportowania działalności szkoleniowej. Wybór właściwej ścieżki zależy od tego, w czym my czujemy się dobrze i w jakim kierunku chcemy się rozwijać.


PE: Wśród osób zajmujących się elearningiem jest kilka osób, które twierdzi, że „niemożliwe nie istnieje, a wszystko jest wypadkową budżetu, zakresu i ram czasowych” – jesteś jedną z nich. Jeśli miałbyś wybrać jeden element dominujący z tych trzech to, co by to było i dlaczego?

 

P.N.: Czas, jakość oraz budżet (kosztów) można rozpatrywać pod postacią ramion trójkąta, którego pole jest zakresem projektu. Każdy z powyższych parametrów określamy szacunkowo. Zakładamy na nie akceptowalne odchylenia (tolerancje). Odchylenia będą powodowały większe lub mniejsze odkształcenia boków i pola trójkąta. W ramach różnych standardów i metodyk, różnie podchodzi się do kwestii odchyleń. Moim zdaniem najważniejsze jest, aby ich po prostu nie było. Szczególnie chodzi tu o jakość dla Klienta. Oczywiście ważnym dla Klienta będzie budżet i czas. Nie można jednak ‚rozdmuchiwać’ Projektu (pełzanie zakresu) z założenia już na starcie. Ewolucyjne a nie iteracyjne podejście do zakresu, budżetu i ram czasowych to domena metodyk zwinnych. Na tej bazie jako najważniejszy / dominujący wybrałbym zakres projektu. Nie zawsze możliwy do określenia na starcie. O największej dozie niepewności. Jednak najważniejszy element projektu, bo to w jego ramach powstają konkrety – niepowtarzalne produkty dla Klienta. A oto chodzi w podejściu projektowym.

 

PE: Niezwykły. To bardzo dobry przymiotnik opisujący oczekiwania względem szkoleń e-learning. Czy masz jakiś swój zrealizowany projekt, który mógłbyś opisać tym przymiotnikiem? Opowiedz coś o nim.

P.N.: Słowo „niezwykły” jest bardzo pojemne i dla każdego może oznaczać coś innego. Niezwykłym można opisać warstwę wizualną czy stronę techniczną. Dla mnie projekty, które wymagają poznania nowego narzędzia czy użycia nowej technologii są niezwykłe.

Doskonale pamiętam pierwsze zetknięcie z produkcją szkoleń responsywnych. Projekt ten był realizowany w Adobe Captivate 8. Dużo cierpliwości wymagało stopniowe odkrywanie zależności pomiędzy elementami na obszarze roboczym i zrozumienie pracy na „break pointach”, która to pokazywała wprost to, co napisano w setkach artykułów o szkoleniach responsywnych. Że nie da się ot tak osadzić rozmiaru okna PC na ekranie smartfona. Idąc krok dalej, aktualnie odkrywam narzędzie Adapt authoring tool, w którym również można tworzyć responsywne realizacje. Dużo prościej i szybciej. Narzędzie to zyskuje dodatkowo dzięki temu, że jest to projekt open source. Mam też nadzieję, że z biegiem czasu będę miał okazję realizować projekty, które będą bazowały na nowych technologiach, które pozwolą mi przedefiniować bieżące rozumienie słowa niezwykły.

 

PE: Na poprzednim spotkaniu rozmawialiśmy o wyższości posiadania własnego zespołu nad rozwiązaniami ousourcingowymi. Jak zmienił się Twój zespół przez ostatni rok?

P.N.: Rozwijamy się:). Powoli będziemy poszerzać nasze portfolio o nowe technologie i sposoby przekazywania wiedzy. Może będzie okazja o tym porozmawiać podczas kolejnego spotkania. A odpowiadając na pytanie czy wewnętrznie czy zewnętrznie. Podtrzymuję zdanie, że to zależy wprost od naszych potrzeb, możliwości i oceny konkretnej sytuacji.

 

PE: Dzisiaj ludzie korzystają z telefonów, tabletów w przeróżnych miejscach. Tych chwil, w których możemy „się czegoś nauczyć” jest zdecydowanie więcej niż choćby jeszcze 10 lat temu. Wyobraźmy sobie, że jest rok 2027. Jakich narzędzi będziemy używać do uczenia się na odległość za 10 lat?

P.N.: Jakiś czas temu media donosiły o szwedzkiej firmie, która zainteresowanym pracownikom wszczepiała w dłoń chipy za pomocą których mogli oni otwierać drzwi w biurowcu. Nie jestem jednak pewien czy w ciągu najbliższych 10 lat dokona się aż taki biotechnologiczny postęp, aby na przykład wspomagać pozyskiwanie wiedzy poprzez wszczepianie mikroprocesorów przyspieszających uczenie się. Czego na pewno możemy oczekiwać to rosnącego wykorzystania aplikacji w nauczaniu szkolnym i w firmach. Tutaj koniecznie trzeba wspomnieć o polskim produkcie jaki dostarcza firma Explain Everything. Same aplikacje z biegiem czasu będą oczywiście rozwijane i będą do nich dodawane nowe funkcjonalności usprawniające przekazywanie wiedzy.

Bardzo interesująca rysuje się także wykorzystanie VR. Firmy technologiczne wraz ze swoimi goglami wypuszczały dedykowane aplikacje, które miały za zadanie nauczyć nas np. przezwyciężania strachu przed wystąpieniami publicznymi. Wraz ze stopniową miniaturyzacja urządzeń możemy dojść do stanu jaki można obejrzeć w filmiku „Sight”. Zainteresowanych odsyłam do źródeł w Internecie.

Nowe szkolenie

close-link